wtorek, 28 czerwca 2011

Podsumowanie

Ciągle w biegu...

Nawet nie spostrzegliśmy kiedy minęła nam 100 dniówka. Wciąż mnóstwo przygotowań przed nami. Wiele spraw się komplikuje, ale nie poddajemy się. Kto ma dać radę jak nie My? ;-)
Termin potwierdzony na bank.
Jutro jedziemy potwierdzać ostatecznie salę. Mamy też zamówione jedyne-w-swoim-rodzaju Obrączki, które na prawdę będą całkowicie niepowtarzalne! Są od początku do końca zaprojektowane przez nas.
Zaproszenia też zdecydowaliśmy się wykonać według naszego projektu, własnoręcznie. Choć liczymy na pomoc ze strony rodzeństwa, świadków i rodziców... terminy gonią, więc musimy je skończyć w ten weekend. Mamy nadzieję, że będą się podobać :)

Stroje ślubne na razie nie są nawet w fazie koncepcji. Ja mam nadzieję w tym tygodniu zacząć oglądać suknie na żywo - na razie obejrzałam milion modeli w internecie. Maciek zacznie o tym myśleć jak napisze pracę magisterską. No właśnie... ta jego magisterka działa już wszystkim na nerwy. Oby na prawdę niewiele jej już zostało!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz