poniedziałek, 11 lipca 2011

Zaproszenia, obrączki, samochód... jednym słowem weekend



Zaproszenia gotowe do rozdawania! Pierwsze już są w rękach szczęśliwych posiadaczy. Weekend spędziliśmy na dystrybucji... podobnie jak kilka poprzednich wieczorów. W planach również następne tygodnie...
Do połowy sierpnia grafik ustawiony na full. Co wieczór, co wolniejsza chwila to trzeba się z kimś spotkać, coś ustalić, kogoś zaprosić ...

Siłą rzeczy na pewno nie uda nam się osobiście spotkać ze wszystkimi znajomymi, także: zapraszamy!


 W sobotę byliśmy na pierwszej przymiarce obrączek. Rozmiary pasują :) Drewno różane oprawione w złoto. Wyglądają pięknie, a jeszcze nie są wykończone. Zobaczcie sami - cudo! Za dwa tygodnie będą gotowe :)


Zaklepaliśmy też samochód na ślub. Rocznik 66 - gabriolet :)

Weekend owocny, byle nie spaść z tonu i każdy kolejny tak się układał.

Dziś spotkanie z Fotografem


Wciąż szukamy zespołu/dj!

niedziela, 3 lipca 2011

Weekend zaproszeniowy część pierwsza

Wczoraj usiedliśmy do przygotowywania zaproszeń, mój pokój zmienił się w centrum manufaktury :) Cztery niezależne stanowiska pracy i czterech niezmordowanych pracowników, czyli Dysia, Magda (moja Siostra), Zbyszek (jej chłopak) i ja.
Każdy miał swoją robotę: Dysia, jako główny projektant i grafik, siedziała przy komputerze i drukowała wszystkie materiały, Magda, jako technolog papieru (po odpowiednich kursach :P), zaginała ozdobny papier, Zbyszek, doktor do zadań specjalnych (prosto z Cambridge), najpierw opalał wstążkę, potem asystował Magdzie przy składaniu, ja, jako naczelny kat, cały dzień spędziłem przy gilotynie.
Dzisiaj planujemy dokończyć dzieła z nadzieją, że będzie się Wam wszystkim podobało :)

Oby nikt nie pytał: "Pewnie jesteście niezadowoleni z firmy która drukowała zaproszenia?" :P

wtorek, 28 czerwca 2011

Podsumowanie

Ciągle w biegu...

Nawet nie spostrzegliśmy kiedy minęła nam 100 dniówka. Wciąż mnóstwo przygotowań przed nami. Wiele spraw się komplikuje, ale nie poddajemy się. Kto ma dać radę jak nie My? ;-)
Termin potwierdzony na bank.
Jutro jedziemy potwierdzać ostatecznie salę. Mamy też zamówione jedyne-w-swoim-rodzaju Obrączki, które na prawdę będą całkowicie niepowtarzalne! Są od początku do końca zaprojektowane przez nas.
Zaproszenia też zdecydowaliśmy się wykonać według naszego projektu, własnoręcznie. Choć liczymy na pomoc ze strony rodzeństwa, świadków i rodziców... terminy gonią, więc musimy je skończyć w ten weekend. Mamy nadzieję, że będą się podobać :)

Stroje ślubne na razie nie są nawet w fazie koncepcji. Ja mam nadzieję w tym tygodniu zacząć oglądać suknie na żywo - na razie obejrzałam milion modeli w internecie. Maciek zacznie o tym myśleć jak napisze pracę magisterską. No właśnie... ta jego magisterka działa już wszystkim na nerwy. Oby na prawdę niewiele jej już zostało!

sobota, 4 czerwca 2011

DEMENTUJEMY PLOTKI

Chcemy zaprzeczyć wszystkiemu co dociera do Was na temat ślubów. To wszystko nie prawda! Media, znajomi, głosy z naokoło… to wszystko ściema!


DA się zorganizować ślub w mniej niż rok :) My daliśmy sobie 4 miesiące.
Jasne, że się uda.

Zapraszamy 1.10.2011 roku o godzinie 15:00 do Parafii Św. Ojca Pio na Kabatach.